Mówi się, iż w odróżnieniu od skażonych miast, wsie
zachowują czyste środowisko. Wręcz przeciwnie, mieszkańcy wsi również
doświadczają negatywnych skutków skażenia środowiska. Rolnictwo bowiem jest
także jedną z głównych przyczyn skażenia wód i gleb. Zagrożenia wynikające ze
współczesnego rolnictwa to na przykład: złe gospodarowanie powierzchnią gleby
powodujące erozję, przepasienie, używanie coraz większych ilości nawozów
sztucznych. Autorka zaznacza, iż jednym z największych zagrożeń związanych z
rolnictwem jest skażenie środowiska pestycydami. Pestycydy to taka ogólna nazwa
dla różnorodnych związków chemicznych, które są teoretycznie mało szkodliwe dla
człowieka,ale powinny być zabójcze dla wszystkiego co ogranicza plony roślin
uprawianych przez człowieka. Przeznaczone są do zwalczania owadów, grzybów,
gryzoni i chwastów. W dalszej części rozdziału autorka opisuje skutki intensywnego
stosowania chemii w rolnictwie. W dużej dawce, stosowanej przez kilka lat,
żadne rośliny nie wytrzymują nadmiaru pestycydów.
Dlatego już w Polsce, w latach 80 zaczęły w prasie
pojawiać się informacje o rolnictwie zgodnym z przyrodą. Jest to bardzo ciekawy
temat, który zainteresowałby nawet mało zaciekawionego czytelnika. Autorka
owego rozdziału w bardzo klarowny sposób wyjaśnia czytelnikowi co to jest
rolnictwo ekologiczne. A mianowicie,daje ono wysokie plony, najwyższej jakości,
a jednocześnie zapewnia maksymalną ochronę środowiska. Muszę przyznać, iż póki
nie sięgnęłam po książkę Anny Kalinowskiej, nie miałam o tym najmniejszego
pojęcia. Temat rolnictwa ekologicznego, które nie powoduje skażeń środowiska,
powinien być zalecany, a nawet zastrzeżony jako jedynie dozwolony na obszarach
chronionych. Żywność wyprodukowana dzięki takiemu rolnictwu, nie jest tylko
dobra, a nawet leczy ludzi. Dlatego tak wielką uwagę powinno przywiązywać się
do tematu rolnictwa ekologicznego, oraz pozytywów związanych z jedzeniem owej
żywności, która powinna być dostarczana do sanatoriów, pensjonatów, zajazdów,
szpitali.
Jest tylko jedna zasada, o której wspomina autorka
książki. To produkowanie możliwie najwięcej, ale w zgodzie z przyrodą, szanując
jej prawa i zależności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz