Czym jest ekologia tak naprawdę? Jak ten termin powstał, co oznacza, oraz w jakim zakresie go używać? Odpowiedzi na te pytania ukazane są w 1 rozdziale książki, który zatytuowany jest "Ekologia, jako dziedzina naukowa- czyli obrona terminu przed nadużywaniem". Myślę, iż nie bez powodu, rozdział ten nosi taką nazwę. W dzisiejszych czasach, jak zaznacza autorka - termin ekologia zajmuje pierwsze miejsce na liście najczęściej używanych wyrazów,"zwłaszcza w ciągu ostatniej dekady, to określenie odmieniane jest przez przypadki i dodawane do najróżniejszych rzeczowników i czasowników". Tak więc, nawet teraz mamy ekologiczny papier toaletowy, ekologiczną żywność, ekologiczne wszystko.Właśnie w ten sposób, zrodziły się wątpliwości, czy termin ekologia jest na pewno społecznie zrozumiały i poprawnie rozpoznawany?
Zdaniem autorki niekoniecznie. Nie ma wątpliwości, że ze słowem ekologia wiąże się wiele nieporozumień, takich jak to, że ekologia to inaczej zanieczyszczenie środowiska.
Nawiązując do najnowocześniejszych podręczników ekologii, ekologia jako dziedzina naukowa nie ma zbyt długiej historii, jest jednak najstarszą wiedzą, jako człowiek mógł posiąść. Zaczęła się wyłaniać nie wcześniej niż w latach XIX wieku. Jako pierwszy termin ten zaproponował niemiecki profesor Ernst Haeckel w 1869 roku, wyprowadzając go od słowa "oikos", czyli dom i gospodarstwo, a definiując jako wiedzę o związkach organizmu ze środowiskiem.
Jednak coraz częściej słowo ekologia zaczęło znajdywać się w naukowym obiegu. I tak właśnie brytyjski biolog dowcipnie nawiązując do ekologii napisał "ekologowie zaczynali definiować ekologię przez uprawianie jej, a następnie konstatowanie, że ekologia to właśnie jest to, co oni robią".
Największy wpływ na rozwój ekologii i jej wyodrębnienie się jako gałęzi nauk biologicznych mieli dwaj uczeni, a mianowicie: Frideric E. Clements oraz Arthur G. Tansley, o których będzie mowa w następnym poście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz